"Dzisiaj dostałem pismo od Państwa, Państwo nie prosi, państwo żąda, abym się stawił, w stosownym urzędzie, w stosownym terminie, a ja nie muszę, gdyż umarłem, umarłem, umarłem. Czasami jeszcze się golę, ale zarost rośnie również umarłym, czasami jestem w kobiecie, ale to z przyzwyczajenia, ale ona rodzi, wyłącznie widmowych pogrobowców. Jestem szczęśliwy, nic już nie muszę, umarłem, umarłem, ja proszę Państwa umarłem, tak, umarłem. Jestem szczęśliwy, nie muszę razem z wami iść, razem z waszym prezydentem i waszą prezydentową i waszym premierem na cudzą wojnę, po jakąś cudzą ropę, jestem szczęśliwy nie muszę wstępować razem z wami do jakieś Unii Europejskiej, udało się, umarłem, umarłem, ja umarłem. Normalnie umarłem, tak. Czasami piszę wiersze i jeżeli pismo Państwa dotyczy właśnie tego faktu to ja informuję uprzejmie, że ja nie przestanę, spróbujcie mnie dogonić, spróbujcie mnie złapać, spróbujcie mnie uwięzić, spróbujcie mnie zabić. Umarłem, umarłem, umarłem, ja umarłem, normalnie proszę Państwa umarłem, tak, umarłem."
"K"- Świetliki i Linda
czwartek, listopada 09, 2006
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz