niedziela, kwietnia 01, 2007
Patrzyłem jak się zmieniasz. W muchę. Spojrzałem dalej, byłaś w ogniu. Patrzyłem na zmiany w tobie. To jest tak, jakbyś nigdy nie miała skrzydeł, czujesz się taka żywa. Patrzyłem jak się zmieniasz. Zabrałem cię do domu, wsadziłem cię pod szklankę, wyrwałem twoje skrzydła. Potem się śmiałem. Patrzyłem na zmiany, w tobie. To jest tak, jakbyś nigdy nie miała skrzydeł, czujesz się taka żywa. Patrzę na zmiany , w tobie. To jest tak, jakbyś nigdy nie miała skrzydeł. Spojrzałem na krzyż, potem spojrzałem dalej. Dałem ci pistolet. Zastrzel mnie. Patrzyłem na zmiany, w tobie. To jest tak, jakbyś nigdy nie miała skrzydeł, czujesz się taka żywa. Patrzyłem jak sie zmieniasz, teraz czujesz się taka żywa. Patrzyłem jak się zmieniasz. To jest tak, jakbyś nigdy nie miała skrzydeł, czujesz się taka żywa.
Subskrybuj:
Posty (Atom)