niedziela, listopada 04, 2007

Wiesz co Błażej? Łajka nie wróciła, umarła chyba po 6 godzinach lotu. Straszne. Można spokojnie powiedzieć, że została uśmiercona w imię nauki.
Najgorsze jest to, że my też uśmiercamy wiele cennych dla nas rzeczy, ale w imię czego? Czasami nawet bez zastanowienia się.
Czy jesteś, aż takim marzycielem, że chcesz złożyć świat w jedną część?
Już wiem co robię, po co, i co będę robił. Kocham, to mi nadaje wszelakie priorytety. Chociaż jeszcze czasami próbuje rozmawiać ze ścianami, próbuje z nimi złapać wspólną płaszczyznę.
To jest tak, jak w naszych domach, gdzie 2+2 zawsze będzie się równało 5.
Łajka nie wróciła.
Czy do tej pory, krąży po satelicie w szczątkach statku?
Wierzysz w los?
Łajka nie wróciła. Tak samo nie wróci, to co już było.

Brak komentarzy: