Ważne żeby było jasne, różowe, mocno świeciło, rzucało się w oczy, szkoda, że trzeba zdejmować metki.
Najlepiej wielokolorowe, jak najnowsze, głośno dzwoniące, zastępujące drugiego człowieka.
Jak największe, wzbudzające zazdrość, złowróżbne spojrzenie,czarne, białe w kratkę, w czaszki, na pół twarzy, długie, kręcone.
Ale wyjdź na ulicę o 5 rano, usłysz jak miasto płaczę, nad gównem i pokręceniem, nad pustką i bezsensem. Poczuj wiatr, podetnij sobie żyłę i zobacz czy jeszcze płynie w niej prawdziwa hemoglobina, czy może plasti......
niedziela, stycznia 13, 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz