wtorek, marca 23, 2010

Druga próba w dniu dzisiejszym napisania czegoś sensownego. Nie wiem, czy to Krasnoludy ciągną mnie za rękawy, czy to przez środki farmakologiczne, ale strasznie mi nie idzie. W ciszy nic, gdy do ucha to szepcze, to krzyczy przeraźliwie swą gitarą Josh Homme równie niepojęta, niezbadana pustka.
Ale jak to?- spytałem.
Przecież to świadczy o pustce w mej duszy, przecie, jak to śpiewał sławny wokalista, sławnego zespołu " there's hole in my soul". I prawda li to, najprawdziwsza, mimo wiosennej aury, nie będzie o ptaszkach ( chyba, że chcecie małą opowiastkę wujka Maćka, o dziwnych kulturach grzybów i małych żyjątek na pewnej części mojego ciała), nie będzie o kwiatkach i radości życia.
Życie jest i to od 23 lat.
Dzięki, że do jakiegoś 5 roku życia dzieci niewiele pamiętają.
Frustracja, nie wiem dlaczego i skąd. Jest, jak było. Rażony głupotą tracę ochronny pancerz, może to powoduje spadek formy intelektualnej.
A po co intelekt? Przecież kurwa największa srająca na innych zawsze wygra.

Brak komentarzy: