Drogi Boże.
Nie wiem czy istniejesz, już dłuższy czas temu przestałem się nad tym zastanawiać, stawiając na cichy remis ( brak zainteresowania z obydwóch stron). Muszę ci coś powiedzieć, mam dość, serdecznie. Nie mam sił utrzymywać dłużej moich emocji na wodzy. Nie wiem, czy muszę być aż tak doświadczany, czy jest w tym jakiś większy sens, ale ja to już pierdolę.
Pierdolę to, że w najmniej oczekiwanych momentach muszą odchodzić członkowie mojej rodziny.
Nie mam sił na odczuwanie bólu, nie mam sił się bronić. Nie mam sił myśleć co mam robić.
sobota, kwietnia 17, 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz