sobota, maja 29, 2010

-Nonsens!- krzyczą slogany.
-Granda!
-Zaprzedanie!
-Złodziejstwo!
-Śmierć im!
-Kastracja!
-Kurestwo!
-Sąd!
-Rozstrzelanie... bez sądu!
-Szubienica im!

A ja wiem, że to wszystko przemija, wiem, że najważniejsze w życiu to miłość, przyjaźń i być osobą, która nie robi krzywdy i żyje w zgodzie z sobą. Wiem, że trzeba znaleźć swoje miejsce w szeregu, trzeba żądać, ale trzeba też dawać. Trzeba być sobą. Spełniać swoje oczekiwania życiowe, kulturalne. Trzeba jeść i pić, trzeba spać i wydalać. Trzeba uprawiać seks, trzeba dotyku, czułości i rozmowy z innymi. Trzeba czasem pójść do lasu i przytulić się do drzewa. I trzeba czasem porozmawiać ze sobą, żeby nie zwariować. Trzeba szanować innych. I trzeba samoakceptacji. Trzeba szanować mamę i tatę, trzeba ich kochać, to oni dali nam życie i możliwość rozwijania siebie, trzeba kochać i po rękach całować babcię i dziadków, jeżeli odeszli, trzeba szanować i pielęgnować miejsca ich spoczynku. Trzeba bezinteresowności, poczucia humoru. Potrzeba spełnienia. Trzeba mieć przyjaciół w ludziach i zwierzętach. Trzeba zaspokajać swe potrzeby i potrzeby bliskich, trzeba mieć do tego pieniądze. Potrzeba pracy, która nie upadla i daje poczucie spełnienia i już wspomniane pieniądze, oczywiście. Trzeba wychodzić do ludzi.
Palenie tytoniu i picie alkoholu można uprawiać, z umiarem jednak i z pamięcią, że rzeczy te szkodzą.

-Granda!
-Skandal!
-Nie twoje, ale moje. Oddawaj!
-Moje naj!

I ile czasu jeszcze trzeba będzie znosić to upodlenie, ile czasu jeszcze władzę nad nami będą miały pieniądze, chciwość i samolubność. Ile czasu jeszcze polityka będzie synonimem gówna, bagna i zakłamania. Ile czasu brat bratu będzie w plecy wbijał nóż. Ile czasu rodzice będą się najpierw kochali, a potem nienawidzili, a przyjaciele będą sikali na siebie ciepłym moczem i spychali z wysokich urwiski, dla korzyści chociażby materialnych. Ile czasu człowiek nie będzie człowiekiem, tylko ochłapem upodlonym przez władzę, państwo i społeczeństwo. Kiedy życie przestanie być biegiem, wyścigiem. Kiedy przyjdzie ktoś, żeby nas stąd zabrać?

A ja jestem daleko. Chociaż stoję koło ciebie, jestem jeszcze dalej.

1 komentarz:

Unknown pisze...

Jakie jeszcze doświadczenia ?

"Ile ofiar ponieść trzeba?

Ile czasu ma przecieknąć by zrozumieć, że głód serca żywi się obrokiem prawdy, a nie złotem co uśmierca.

Ile jeszcze krwi upłynie, ile zjemy beczek soli żeby pojąć skąd łaknienie, żeby wiedzieć co nas boli..."