Samodzielne zagłębianie istoty jestestwa. Pokonywanie wzgórków samodzielności, akceptowanie bytności innych, ich odmiennych pragnień i chęci. Zmazywanie złych postępowań, proszenie absolutu. Kłębienie się w dymie codzienności. Proszenie o więcej zachwytów. Chęć przeżycia tej jednej chwili, która odmieni nasze życie. Powolne zatracanie rzeczywistości w chwili obecnej. Bezwstydnej rozkoszy, orgazmu ciała. Mylenie dróg i ich odnajdywanie. Proszenie.
Światło wpadało przez okno. Ciepłe światło, dobrego lata. Lata głaszczącego głowę złotym słońcem, wiatrem zielonym i śpiewem skowronków. W świetle pyłki kurzu. Cisza szumiąca w uszach. Szumiąca jak alkohol w żyłach. Smugi padające na dębowy stół. Okno drewniane, pachnące przeszłością, rozgrzane pieszczotą lipcowego dnia. Spokój przechodzący przez umysł i ciało. Prosta egzystencja, otrzymasz tyle ile dasz od siebie. Półki trzymające się w cieniu, a na półkach rzeczy dotykane wiele razy przez osoby tak ukochane. Dziadkowie. Ból, że odeszli, że nie powiedzieliśmy tylu rzeczy. Najprostsze gesty. Podłoga drewniana, zamiatana często, myta mokrą szmatą. Prostota. Na zewnątrz muskani ciepłym wiatrem przy stole, przyjaciele. Osoby czekające na ciebie, akceptujące. W głowie Ci, którzy odeszli, choć są tak blisko. Ci do których chcesz się odezwać, za którymi tęsknisz.
Czekam! Obiecuję poprawę.
sobota, lutego 19, 2011
środa, stycznia 26, 2011
Walka musi zacząć się wewnątrz nas, musi to być impuls idący prosto z serca. Impuls rozświetlający każdą komórkę naszego ciała, niosący informacje: "Tak chcę!". Nie zmienimy nic idąc za innymi, za powtarzanymi sloganami. Musimy być przekonani co do istoty zmiany. Będzie ciężko, to pewne, ale należy cały czas myśleć o nowym życiu, które sami sobie ufundujemy. Oglądaj obrazy pokonanych, mów o nich, niech ich poświęcenie w walce nie pójdzie na marne. Będą cię przecież unosić i prowadzić głębiej, tam gdzie nie odważysz się pójść sam. Pierwsze dni będą najgorsze, ale wytrzymanie ich jest samą w sobie nagrodą. Namiastką przyszłego zwycięstwa. Żyj! To jest najważniejsze, żyj po swojemu, nie zmieniaj siebie, staraj się zmienić innych.
Dla mnie jest to dzień pierwszy. Praktycznie się skończył. Zwycięsko. Dla mnie. Wstanę jutro. Przede mną dzień drugi, może jeszcze trudniejszy. Ale postaram się, dla siebie. Bo zmiany muszą być dedykowane nam samym, a nie innym. Walczymy o swoje życie i tylko sami możemy się kontrolować. Nie ma siły, która okiełzna za nas, nasz nałóg.
Dla mnie jest to dzień pierwszy. Praktycznie się skończył. Zwycięsko. Dla mnie. Wstanę jutro. Przede mną dzień drugi, może jeszcze trudniejszy. Ale postaram się, dla siebie. Bo zmiany muszą być dedykowane nam samym, a nie innym. Walczymy o swoje życie i tylko sami możemy się kontrolować. Nie ma siły, która okiełzna za nas, nasz nałóg.
niedziela, stycznia 02, 2011
Pielęgnuj to jedno z najważniejszych uczuć. Uczucie odrębności, bądź cichym piskiem w głośnym krzyku, bądź cieniem pod wielkim słońcem, bądź podskokiem w równym marszu. Czuj się komfortowo. Badaj to co niezbadane, mów to co niepowiedziane. Płyń pod prąd, ale z wiatrem. Wcielaj się w górską polanę, bądź morską zatoką. Czuj siłę. Nie poddawaj się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)