Walka musi zacząć się wewnątrz nas, musi to być impuls idący prosto z serca. Impuls rozświetlający każdą komórkę naszego ciała, niosący informacje: "Tak chcę!". Nie zmienimy nic idąc za innymi, za powtarzanymi sloganami. Musimy być przekonani co do istoty zmiany. Będzie ciężko, to pewne, ale należy cały czas myśleć o nowym życiu, które sami sobie ufundujemy. Oglądaj obrazy pokonanych, mów o nich, niech ich poświęcenie w walce nie pójdzie na marne. Będą cię przecież unosić i prowadzić głębiej, tam gdzie nie odważysz się pójść sam. Pierwsze dni będą najgorsze, ale wytrzymanie ich jest samą w sobie nagrodą. Namiastką przyszłego zwycięstwa. Żyj! To jest najważniejsze, żyj po swojemu, nie zmieniaj siebie, staraj się zmienić innych.
Dla mnie jest to dzień pierwszy. Praktycznie się skończył. Zwycięsko. Dla mnie. Wstanę jutro. Przede mną dzień drugi, może jeszcze trudniejszy. Ale postaram się, dla siebie. Bo zmiany muszą być dedykowane nam samym, a nie innym. Walczymy o swoje życie i tylko sami możemy się kontrolować. Nie ma siły, która okiełzna za nas, nasz nałóg.
środa, stycznia 26, 2011
niedziela, stycznia 02, 2011
Pielęgnuj to jedno z najważniejszych uczuć. Uczucie odrębności, bądź cichym piskiem w głośnym krzyku, bądź cieniem pod wielkim słońcem, bądź podskokiem w równym marszu. Czuj się komfortowo. Badaj to co niezbadane, mów to co niepowiedziane. Płyń pod prąd, ale z wiatrem. Wcielaj się w górską polanę, bądź morską zatoką. Czuj siłę. Nie poddawaj się.
Subskrybuj:
Posty (Atom)