wtorek, stycznia 31, 2012

Przez czas i przestrzeń, między planetami układu słonecznego i poza nim. Między wszechświatami, między bogami i pomniejszymi bóstwami niesie się wieść. Niesie się również na ziemi pomiędzy ludźmi i pomiędzy zwierzętami. Wieść tą powtarzają drzewa i mniejsze rośliny. Wieść jest roznoszona przez wiatr. Pomiędzy kontynentami biegnie informacja, że życie ludzkie nie jest warte funta kłaków, w krajach rozwijających się, gdzie panuje spokój, porządek i dobrobyt najmniej cenne jest ludzkie życie. Życie ludzkie bowiem liczy się tylko dla artystów: malarzy, pisarzy, muzyków, którzy chcą się temu życiu przyglądać i różnymi środkami je opisywać. Życie, drodzy państwo, po prostu się przereklamowało. Życia jest za dużo. Życiu w takich krajach nic nie zagraża. Proszę spytać człowieka żyjącego w państwie, w którym panuje jakiś konflikt zbrojny co ceni najbardziej, odpowie, że życie właśnie, swoje, swoich bliskich, boi się o to życie, chce je zachować, walczy o nie. A co odpowie człowiek zachodu, człowiek sukcesu, człowiek dobrobytu? Że ceni spokój, pieniądze i ogólnie pojęty dobrobyt, czyli swój wielki plazmowy telewizor, najnowszy telefon i szybki samochód. Dlatego obywatele zachodu nie dbają o życie innych, nie cenią ludzkiego życia, mają go pod dostatkiem, nie są zagrożeni, nie czują potrzeby walki o dobro. I to można nazwać końcem naszej kultury, naszej cywilizacji. Chociaż, jak można wymagać od ludzi, żeby starali się o życie innych, kiedy człowiek jedyne co potrafi robi to być samolubnym egocentrykiem, uważającym się za alfę i omegę. Starającego się zgnębić innych dla podkreślenia swojej wielkości? Przykre i prawdziwe.

Pochylcie się, jak zwierzę bez nogi.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

chyba jednak do konca tak nie jest.Jest duzo ciekawych tworczych ludzi.nie wszyscy to k....dziwki i zlodzieje :-)