sobota, stycznia 05, 2008

Czy widziałeś kiedyś twarz staruszka, który sprawdza we wszystko-wiedzącej maszynie lotto swoje kupony? Czy widziałeś kiedyś minę staruszka, który dowiaduje się, że kolejny raz nic nie wygrał?
To jest taka mina....
.....w której widzisz bezpańskiego psa, który umiera z głodu na twoich oczach, dziecko może 4 letnie, które sprzedaje w przejściu podziemnym pluszowe misi, żeby móc kupić sobie potem batona, swoich rodziców, którzy nagle marszczą się, garbią i siwieją.

I chcesz coś zmienić i nawet być inny, ale dochodzisz do tego, że potrafisz tylko o zmianach mówić, nic nie robisz, bo nie masz siły, bo ci się nie chce, bo dobre pomysły masz tylko w głowie, jak zaczynasz coś robić widzisz próchno i pył na rękach. I zaczynasz mieć pretensje do całego świata, krytykujesz wszystko i wszystkich, a tak naprawdę w głębi duszy zazdrościsz. Najłatwiej jest się odwrócić od wszystkich, potracić kontakty, nie odzywać się, żeby stare bolączki się nie odezwały. Albo iść za pędem, podziwiać nowe, plastikowe, świecące, pachnące, grające, kształtne, zamszowe, skórzane, modne, różowe.

A najtrudniej jest stanąć pod prąd, przyznać się do wszystkiego, być szczerym chcieć dobrze, postępować według własnego zdania. Buntownik, sztucznie wyolbrzymione ego, poczucie odrębności. Nie pędź tak przed siebie, zwolnij, spójrz na ludzi dookoła.

Powiedz sobie, że warto, że możesz, że tyle przed tobą.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Wkońcu zrozumiałeś że warto..... walcz o to co przed Tobą bo życie jest tylko jedno. Znam Cię i wiem co myslisz ale bądź silny chociaż Ty bo ja sie poddałam................